Jaworska Wanda

Wanda Jaworska (zmarła w styczniu 2009 roku) – przez ponad 20 lat pracowała społecznie w sekretariacie TPZK. Koledzy i koleżanki z TPZK zwracali się do niej Pani Wandeczko, chcąc do szacunku dołączyć także i serdeczność. Bo też zasługiwała na to aby okazywać jej dużo ciepła i życzliwości.

Jeszcze nie tak dawno wchodząc do siedziby Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej mieszczącej się w „Dworku Modrzewiowym” przy ul. Narutowicza 20, spotykaliśmy starszą Panią, mile nas witającą, zawsze gotową nam pomóc, zawsze życzliwą. To była nasza Pani Wandeczka. Obsługując biuro TPZK od 1984 roku, stała się osobą nierozerwalnie związaną z pracami Towarzystwa. Była osobą o kryształowej uczciwości i sumienności, przez co darzyliśmy Ją wielkim zaufaniem. Zarządy Towarzystwa zmieniały się lecz Pani Wanda trwała ku zadowoleniu wszystkich. Do końca z pracą związana bardzo emocjonalnie. Trwała na tym posterunku dopóty, dopóki pozwalało jej na to zdrowie. Odchodząc z pracy cały czas służyła nam swoja opiekuńcza myślą.

Do ostatnich dni swojej pracy w biurze TPZK, mając już 84 lata, zachowywała doskonałą formę umysłową, pozwalającą jej dobrze prowadzić wiele spraw zarówno natury finansowej, ewidencyjnej i typowo biurowej. Zachowywała w biurze wzorowy porządek, czym sprawiała, że kolejne Zarządy TPZK mogły „spać” spokojnie. Była osobą wielce oddaną pracy społecznej i zawsze z duma prezentującą dorobek Towarzystwa.

Pośród nas, członków TPZK, są ludzie znani, z którymi przeprowadzane są wywiady radiowe i telewizyjne, których sylwetki pojawiają się na łamach lokalnej prasy, ale …..są i tacy, którzy cicho, bez rozgłosu, wykonują skromnie swoją pracę na rzecz lokalnej społeczności. Nasza koleżanka Pani Wanda Jaworska należała do takich ludzi. Przez 24 lata była członkiem TPZK i nie było to zwyczajne członkowstwo.

Kiedy na wystawie poświęconej 35-leciu TPZK podszedł do niej redaktor telewizji Toya i zapytał, co jej się najbardziej na tej wystawie podoba, powiedziała z dumą: Wszystko. Przecież ja jestem u siebie. To jest kawał mojego życia. I nie było w tym ani odrobiny przesady. Udowadniała to przez długie lata, także pracując w biurze TPZK z wielkim zaangażowaniem, sumiennością i poczuciem odpowiedzialności. Kiedy Pani Wanda powiedziała nam, że nie czuje się już na siłach nadal obsługiwać biura, musieliśmy to przyjąć z pokorą, chociaż trudno było się do tego przyzwyczaić.

Pani Wanda Jaworska uhonorowana była odznaczeniami państwowymi, Brązowym i Srebrnym Krzyżem Zasługi (2002 r.), odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” (1998 r.) a także złotą odznaką naszego Towarzystwa1.

  1.  Wykorzystano fragment artykułu Andrzeja Latosa pt. „Pani Wandeczka odeszła” zamieszczonego w Kutnowskich Zeszytach Regionalnych.